Nerwica – gniew żywcem pogrzebany

Zbliżają się święta – stąd wzięło mi się takie mocne porównanie. Nerwica jest procesem ZMARTWYCHWSTAWANIA do życia. Trudnym i bolesnym, ale DO ŻYCIA. Musiało minąć wiele lat, zanim pozwoliłam sobie na te słowa. Nigdy nie chciałabym przechodzić tego cierpienia jeszcze raz, każda sekunda bólu była obrzydliwa! Ale jednak…wciąż wydostaję się z grobu i im wyżej jestem, tym z większą siłą chcę się wydostać. To tam, ponad ziemią, jest życie. To tam wyczuwam radość. Co prawda po drodze przestałam być święta, przestałam być ukochanym dzieckiem, z którego rodzice mogą być dumni, dałam sobie spokój ze świetną, ambitną pracą, ale za to co zyskuję? Życie zyskuję! I człowieczeństwo zyskuję! I siebie odzyskuję. A ten post zawdzięczam wspaniałemu psychiatrze – dr. Andrzejowi Rogiewiczowi i jego książce „Powrót z krainy lęku”.

Nerwica – to wygrzebywanie się z ziemi nas pogrzebanych żywcem!

(więcej…)

Reklamy

Zaufać ciału i pomóc sobie

David Berceli

David Berceli

W ostatnim poście pisałam o bioenergetyce Alexandra Lowena. Tym razem także odniosę się do pracy z ciałem na bazie doświadczeń Lowena, ale nawiążę do zestawu ćwiczeń przygotowanego przez Davida Berceli w książce Zaufaj ciału. Wpierw kilka słów o autorze. David Berceli jest jednym z nielicznych międzynarodowych ekspertów, którzy pomagają osobom cierpiącym na zespół stresu pourazowego (PTSD z ang. post traumatic stress disorders). PTSD jest fizycznym, psychicznym lub emocjonalnym zaburzeniem lękowym, które poprzedzone było wystąpieniem trudnego lub przytłaczającego wydarzenia. Przez ostatnie 22 lata Berceli pracował w wielu krajach, w tym z żołnierzami wracającymi z misji zagranicznych. Jest autorem zestawu ćwiczeń fizycznych TRE (z ang. Trauma releasing exercises) wywodzących się z bioenergetyki Lowena. Chociaż pierwotnie ćwiczenia te miały służyć osobom z PTSD, ze względu na mechanizm leczenia charakterystyczny dla wszystkich stanów pobudzenia nerwowego, TRE świetnie nadają się do pracy z osobami przeżywającymi duży stres oraz z nerwicami.

(więcej…)

Bioenergetyka – czyli o tym jak przywrócić życie w ciele

Podczas terapii nerwic pracuje się z emocjami przede wszystkim od strony umysłu. Analiza wspomnień, przepracowywanie ich oraz docieranie do sfery podświadomej odgrywa bez wątpienia bardzo ważną rolę. Jednakże pominięcie ciała, w sytuacji, kiedy to właśnie ono daje najwięcej oznak cierpienia, wydaje się nieuzasadnione. Psycholodzy rzadko stosują techniki relaksacyjne w swojej pracy z pacjentami. Zalecają co prawda wybranie się na różnorodne kursu z tej tematyki, ale podczas sesji nie przeprowadzają z pacjentami takich ćwiczeń. Wynika to zapewne z faktu, że podczas studiów i przygotowania terapeutów zbyt mało uwagi przywiązuje się do ciała, ponieważ takie podejście nie jest jeszcze wystarczająco rozpropagowane. Jednakże w przyszłości, większe skoncentrowanie się na pracy z ciałem wydaje się nieuniknione i konieczne do skutecznego leczenia nerwic. To właśnie szerokie spektrum przykrych doświadczeń ze strony ciała, które towarzyszy osobom cierpiącym na nerwicę, stanowi dziś ogromne wyzwanie dla pomocy psychologicznej. Dość dobrze opracowane są strategie pracy z umysłem, potrzebujemy większą wagę przykładać do pracy z ciałem.

Podstawy teoretyczne i praktyczne, z których można czerpać, daje bioenergetyka Alexandra Lowena.

(więcej…)

Jak powstaje nerwica?

Powstanie zaburzeń lękowych nigdy nie jest wynikiem działania jednego tylko czynnika. Zawsze jest to proces, w którym nakłada się kilka czynników. Obecne rozumienie przyczyn powstawania lęku łączy różne podejścia. W powstaniu zaburzeń lękowych duże znaczenie mają czynniki działające w długim okresie, ale wspierają je czynniki biologiczne i podtrzymujące. To właśnie te dwa ostatnie utrudniają wyjście z nerwicy, nawet po przejściu terapii.

Czynniki działające w długim czasie:

Dziedziczność

Badania wykazały, że prawdopodobieństwo, że oba bliźniaki jednojajowe będą cierpień na zaburzenia lękowe jest dwa razy większe niż, że cierpieć będą bliźniaki różno jajowe.
Prawdopodobnie to co jest dziedziczone to typ osobowości, który predysponuje do większego przeżywania lęku.  Może być to także bardziej reaktywny układ nerwowy – czyli reagujący większym pobudzeniem na impulsy.
Ostatnie prowadzono także badania nad konkretnymi genami związanymi z lękiem. Np. siedemnasty chromosom zawiera gen o nazwie SERT (gen transportera serotoniny), który bierze udział w wytwarzaniu tego neuroprzekaźnika. Ludzi, którzy mają „krótki” wariant tego mają większe predyspozycje do zaburzeń lękowych.

Dzieciństwo

Stwierdzono, że napady paniki poprzedzają separacyjne zaburzenia lękowe w dzieciństwie, kiedy dziecko zostaje oddzielone od rodziców. Obserwacje E. Bourne wskazują na pewne postawy rodziców, które sprzyjają rozwojowi zaburzeń lękowych u ich dzieci:

  • Rodzice nadmiernie boją się o dziecko i przekazują dziecku postawę lękową wobec świata

Rodzice charakteryzuje postawa perfekcjonistyczna, są bardzo krytyczni i stawiają dziecku wysokie wymagania, prowadząc w ten sposób do utrwalenia poczucia braku poczucia podstawowego bezpieczeństwa u dziecka. Podobne skutki ma wychowanie w rodzinie alkoholików. W zasadzie wszystkich ludzi z zaburzeniami lękowymi charakteryzuje głęboko zakorzeniony brak poczucia bezpieczeństwa. W efekcie tego dzieci, które doświadczają tego braku rozwijają wobec rodziców, a następnie partnerów lub miejsc (jak dom), silną postawę zależności.

  • Rodzice tłumią ekspresję emocjonalną i asertywność dziecka.

Brak umiejętności asertywności i nie możność wyrażania gniewu często prowadzi także do depresji. Gniew nie może współistnieć z lękiem, często więc pod lękiem kryją się ogromne pokłady złości, nienawiści i gniewu, z którymi dana osoba straciła kontakt.

Narastający stres

Taki stres ma miejsce wtedy, kiedy przez wiele lat funkcjonuje się w sposób zaburzony, często mechanizmy dostosowawcze w dzieciństwie są kontynuowane w dorosłości, uniemożliwiając człowiekowi jego rozwój czy doświadczanie trudnych emocji, ich wyrażanie, oraz ustanowienie granic i zbudowanie własnej tożsamości. Taki stan może ciągnąć się przez wiele lat i nie dawać żadnych łatwo uchwytnych objawów. Aż pewnego dnia doświadczamy pierwszego w życiu napadu paniki…

Narastający stres może być także spowodowany nagromadzeniem trudnych sytuacji życiowych lub zmiany biegu życia. Zaburzenia lękowe spowodowane takimi przyczynami są zdecydowanie łatwiejsze do wyleczenia.

Czynniki biologiczne:

Dziedziczna podatność

W przypadku zaburzeń lękowych zależność ta nie jest prosta i bezpośrednia. Z badań prowadzonych przez E. Slatera wynika, że na rodzaj objawów nerwicowych ma także wpływ cech stałych, takich jak temperament czy charakter. Jednakże dziedziczenie niewątpliwie ma jakiś wpływ i utrzymuje się, że zachodzi w stopniu umiarkowanym. Oznacza to, że sama dziedziczność nie jest wystarczającym czynnikiem do wystąpienia zaburzeń lękowych i musi być wspierana przez czynniki psychospołeczne.

Skłonności konstytucjonalne (stałe, z nimi się rodzimy):

Cechy temperamentu

Cechy temperamentu są niewątpliwie związane z dziedzicznością. To właśnie przez temperament przejawia się emocjonalność i nastrój człowieka, a także strategie jakie podejmie on wobec wydarzeń życiowych i dynamiki systemu rodzinnego.

Jacek Olszewski w swojej książce O zaradności obezwładnionych lękiem (Wydawnictwo Uniwersytetu M. Curie-Skłodowskiej, Lublin 2010 r) opartej na pracy doktorskiej pisze:

Czynniki temperamentalne, w powiązaniu z genetycznymi, poprzez wywieranie wpływu na szybkość i siłę reakcji emocjonalnych sprzyjają powstawaniu zaburzeń lękowych.

Ogólny stan somatyczny