Uwaga na kulturę terapeutyczną

Na pewno zwróciliście uwagę, że dzisiaj słowo „terapia” stało się częścią naszej kultury. Znajomi chodzą na terapię, wysyłają nas na terapię, w czasopismach czytamy o traumach i toksycznych ludziach, a w salonach Empiku możemy przebierać w poradnikach uczących stawiać granice. Generalnie dobrze się dzieje, że psychologia się rozwija i możemy dziś już bardziej otwarcie rozmawiać o depresji, ale mam wrażenie, że w tym biegu za „pracą nad sobą” trochę się zapędziliśmy. Po czym poznać czy wpływ tej kultury nas rozwija czy może zatrzymuje?

Czytaj dalej „Uwaga na kulturę terapeutyczną”

Co nam robi walka z emocjami i myślami?

Każdy nerwicowiec jest waleczny. Ciągłe zmieniające się objawy w ciele, wszechogarniające napięcie psychiczne i lęk są tak dużym cierpieniem, że automatycznie zaczynamy walkę. Nie chcemy tak cierpieć. To post o tym dlaczego walka nie działa. I jak jej zaprzestać.

Czytaj dalej „Co nam robi walka z emocjami i myślami?”

Progresywna relaksacja mięśni Jacobsona

Szanowni Czytelnicy, żyję, żyję i wracam do pisania. Faktycznie w ostatnim roku wiele się działo i przyznam, że nie byłam w stanie pisać przez ten czas. O tym, co takiego się wydarzyło w tym czasie będę odkrywać w niektórych postach. W najbliższym czasie będę pracować nad odświeżeniem postów na stronie i mam dla Was pewną niespodziankę – niedługo ruszam z warsztatami dla Was w Warszawie! Chciałam się także podzielić niesamowicie ważnym dla mnie wydarzeniem z końca 2015 roku – zostałam psychologiem, szczęśliwie się obroniłam i jest to dla mnie niesamowicie wielka radość, że mam teraz więcej kompetencji, aby Was wspierać.

Ten post będzie dotyczył progresywnej relaksacji mięśni wg. Jacobsona. Bardzo prostej do korzystania metody relaksacji.

Czytaj dalej „Progresywna relaksacja mięśni Jacobsona”

Moje „muszę” jest jak biała laska ślepca – rzecz o przejrzeniu na oczy

W tym poście chciałam podziękować za wpis Ani i odnieść się do niego, bo wydaje mi się niezwykle ważny i dobrze odzwierciedlający obraz naszego życia – jako metaforę niewidomego z laską. Piękne zdanie, które chyba sobie na zawsze zapożyczę „moje „muszę” jest jak biała laska, dzięki której poruszam się po jedynej wyznaczonej trasie”. Tak właśnie wyglądamy, jesteśmy cierpiący, ponieważ jesteśmy ślepi, mamy tylko naszą białą laskę i idziemy drogą jedyną wyznaczoną – no właśnie, jaką drogą? Przez kogo wyznaczoną? I czy ta droga prowadzi nas do celu? A może na manowce? Może to jest droga, którą wyznaczył nam ktoś inny – droga czyjegoś myślenia, wartości i celów, a my nią idziemy? Ale po kolei – to będzie zbieranina moich luźnych refleksji, ale ta wypowiedź Ani tak oddaje istotę rzeczy, że tych refleksji trochę mi się nasunęło. Za co, Aniu, dziękuję! To będzie mocny post, myślę, że dla wielu osób trudny, więc jeśli czytając go pojawią się w Tobie różne emocje, także złości, to dobrze – to właśnie oznacza, że jest w Tobie coś z Ciebie, co się odzywa – zacznij częściej zwracać na to uwagę.

Czytaj dalej „Moje „muszę” jest jak biała laska ślepca – rzecz o przejrzeniu na oczy”

O zmuszaniu neurotyka

Wiele z naszych objawów może nam wiele powiedzieć o nas, dlatego warto czasem pochylić się nad, pozornie, przypadkowymi i chaotycznymi reakcjami i zobaczyć je w szerszym kontekście. Mam na myśli pewną konkretną sytuację, której niewątpliwie doświadczył każdy neurotyk – a mianowicie silne napięcie i problemy ze snem w noc poprzedzającą konieczność stawienia się gdzieś na konkretną godzinę. To „muszę” powoduje uruchomienie całej gamy objawów i lęku oczywiście. Potem każde „muszę” – muszę być w urzędzie o 12, u dentysty na 15tą itd. Samo słowo muszę powoduje silny lęk. I to jest ważna wskazówka.

Czytaj dalej „O zmuszaniu neurotyka”