Moja historia

Moja historia
Mam 36 lat. Przez 16 lat borykałam się z nerwicą lękową. Lęk był główną treścią mojego życia, chociaż póki nie eksplodował, nie do końca zdawałam sobie z tego sprawę. Choroba wiele mi odebrała, ale też zmusiła mnie do walki o życie i o siebie. Teraz zbieram owoce w postaci bliskich relacji i odwagi do życia. Wiele zawdzięczam psychologii. Ostatecznie jednak ze szponów śmierci wyrwało mnie osobiste spotkanie z Bogiem. Od tego momentu moje życie zaczęło podlegać dalszej transformacji w sposób, jakiego się nie spodziewałam. Był to jednak proces pracy, nie wydarzyło się to jednego dnia.

Aby skuteczniej pomagać innym przekwalifikowałam się. W 2015 roku zostałam psychologiem w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej. W 2016 chcę ruszyłam z programem warsztatów dla osób, które borykają się z lękiem i objawami nerwicowymi.

(więcej…)

Reklamy

Moje „muszę” jest jak biała laska ślepca – rzecz o przejrzeniu na oczy

W tym poście chciałam podziękować za wpis Ani i odnieść się do niego, bo wydaje mi się niezwykle ważny i dobrze odzwierciedlający obraz naszego życia – jako metaforę niewidomego z laską. Piękne zdanie, które chyba sobie na zawsze zapożyczę „moje „muszę” jest jak biała laska, dzięki której poruszam się po jedynej wyznaczonej trasie”. Tak właśnie wyglądamy, jesteśmy cierpiący, ponieważ jesteśmy ślepi, mamy tylko naszą białą laskę i idziemy drogą jedyną wyznaczoną – no właśnie, jaką drogą? Przez kogo wyznaczoną? I czy ta droga prowadzi nas do celu? A może na manowce? Może to jest droga, którą wyznaczył nam ktoś inny – droga czyjegoś myślenia, wartości i celów, a my nią idziemy? Ale po kolei – to będzie zbieranina moich luźnych refleksji, ale ta wypowiedź Ani tak oddaje istotę rzeczy, że tych refleksji trochę mi się nasunęło. Za co, Aniu, dziękuję! To będzie mocny post, myślę, że dla wielu osób trudny, więc jeśli czytając go pojawią się w Tobie różne emocje, także złości, to dobrze – to właśnie oznacza, że jest w Tobie coś z Ciebie, co się odzywa – zacznij częściej zwracać na to uwagę.

(więcej…)

Historia rodziny Bieńkowskich – One Life to Give

Jest to historia niezwykła. Naznaczona ogromnym cierpieniem. Jakkolwiek bym ją opisała, nie odda to rzeczywistości, której musiała doświadczyć rodzina Bieńkowskich. Ta historia dała mi wbrew pozorom wiele nadziei. Podobnie jak życie Pani Janiny. Chciałabym zachować pamięć o tych niezwykłych ludziach. Historia ta została spisana w książce Radykalna wdzięczność (oryg. Radical Gratitude).

(więcej…)

Czternaście lekcji życia – książka Radykalna wdzięczność

Radykalna wdzięczność, Andrew Bienkowski, Mary Akers, wydawnictwo Medium 2009 rok

Jest to jedna z tych historii życia, która może dać nadzieję. Jedna z tych, w których z ogromnego cierpienia udało się wyprowadzić dobro, wbrew wszelkim okolicznościom. Jedna z tych, którą człowiek przeżył, chociaż przeżyć nie powinien – co ma wartość szczególną dla osób z nerwicą lękową.

Jest to także jednocześnie lekcja życia – szkoła doceniania każdego, nawet najmniejszego dobra, które nam się w życiu przydarza. Oraz, co może nawet ważniejsze – szkoła dojrzewania do odnalezienia sensu życia. Bo właśnie ostatecznie w tym sensie jest siła, która może ujarzmić krnąbrną naturę zaburzeń psychicznych. (więcej…)