Jakiej prawdy o sobie się boisz?

prawda o mnie

To będzie trochę nieprzyjemny wpis, ale w dłuższej perspektywie jakże uwalniający. Nerwica domaga się prawdy w naszym życiu. Prawdy dotyczącej nas samych i rezygnacji z kłamstw, w które wierzymy i według których za wszelką cenę staramy się żyć. Kiedy pojawia się nerwica wtedy oznacza to, że ciało i psychika mówią „dość” kłamstwom w naszym życiu. Początkowo nie bardzo wiemy, o co chodzi, jakim kłamstwom? W tym poście jednak spróbuję pokazać, że nerwica jest poważnym zanegowaniem prawdy o sobie. Chciałabym Was zainspirować do dalszej refleksji na ten temat.

(więcej…)

Reklamy

Jak zrozumieć lęk nerwicowy?

lek_FB

Jednym z podstawowych objawów w nerwicy jest lęk. Ponieważ sprawia on wiele cierpienia i w odróżnieniu od strachu nie potrafimy znaleźć jego przyczyny, próbujemy za wszelką cenę się go pozbyć. Zrozumienie jego roli w przebiegu zaburzenia nerwicowego może nam pomóc w procesie odnajdywania drogi wyjścia. Choć początkowo wzbudza nasze przerażenie i wprowadza chaos w nasze życie, z czasem, kiedy zrozumiemy jego rolę, może stać się bodźcem do prawdziwego życia. W tym poście przyjrzę się roli lęku nerwicowego.

(więcej…)

Moje „muszę” jest jak biała laska ślepca – rzecz o przejrzeniu na oczy

W tym poście chciałam podziękować za wpis Ani i odnieść się do niego, bo wydaje mi się niezwykle ważny i dobrze odzwierciedlający obraz naszego życia – jako metaforę niewidomego z laską. Piękne zdanie, które chyba sobie na zawsze zapożyczę „moje „muszę” jest jak biała laska, dzięki której poruszam się po jedynej wyznaczonej trasie”. Tak właśnie wyglądamy, jesteśmy cierpiący, ponieważ jesteśmy ślepi, mamy tylko naszą białą laskę i idziemy drogą jedyną wyznaczoną – no właśnie, jaką drogą? Przez kogo wyznaczoną? I czy ta droga prowadzi nas do celu? A może na manowce? Może to jest droga, którą wyznaczył nam ktoś inny – droga czyjegoś myślenia, wartości i celów, a my nią idziemy? Ale po kolei – to będzie zbieranina moich luźnych refleksji, ale ta wypowiedź Ani tak oddaje istotę rzeczy, że tych refleksji trochę mi się nasunęło. Za co, Aniu, dziękuję! To będzie mocny post, myślę, że dla wielu osób trudny, więc jeśli czytając go pojawią się w Tobie różne emocje, także złości, to dobrze – to właśnie oznacza, że jest w Tobie coś z Ciebie, co się odzywa – zacznij częściej zwracać na to uwagę.

(więcej…)

O zmuszaniu neurotyka

Wiele z naszych objawów może nam wiele powiedzieć o nas, dlatego warto czasem pochylić się nad, pozornie, przypadkowymi i chaotycznymi reakcjami i zobaczyć je w szerszym kontekście. Mam na myśli pewną konkretną sytuację, której niewątpliwie doświadczył każdy neurotyk – a mianowicie silne napięcie i problemy ze snem w noc poprzedzającą konieczność stawienia się gdzieś na konkretną godzinę. To „muszę” powoduje uruchomienie całej gamy objawów i lęku oczywiście. Potem każde „muszę” – muszę być w urzędzie o 12, u dentysty na 15tą itd. Samo słowo muszę powoduje silny lęk. I to jest ważna wskazówka.

(więcej…)

Historia rodziny Bieńkowskich – One Life to Give

Jest to historia niezwykła. Naznaczona ogromnym cierpieniem. Jakkolwiek bym ją opisała, nie odda to rzeczywistości, której musiała doświadczyć rodzina Bieńkowskich. Ta historia dała mi wbrew pozorom wiele nadziei. Podobnie jak życie Pani Janiny. Chciałabym zachować pamięć o tych niezwykłych ludziach. Historia ta została spisana w książce Radykalna wdzięczność (oryg. Radical Gratitude).

(więcej…)