Kilka słów o tym, dlaczego metoda odpoczynku psychicznego ma nam pomóc w nerwicy?

W poprzednim poście przedstawiłam bardzo pokrótce podstawowe zasady stosowania metody odpoczynku psychicznego. W tym poście przytoczę dalsze fragmenty książki „Relief without drugs”, w których dr. Meares tłumaczy mechanizm powstawania lęku i reakcje organizmu na niego. Ponadto rozwinę pojęcie regresji – funkcjonowania mózgu według bardziej pierwotnego mechanizmu, który jest podstawowym mechanizmem leczenia podczas stosowania ćwiczeń odpoczynku psychicznego. Mam nadzieje, że ten dość obrazowy opis pomoże wam nabrać dystansu do napadów paniki, a jednocześnie bardziej zrozumieć, co właściwie dzieje się wtedy w naszych głowach i ciałach, a także dlaczego medytacja wyciszenia ma nam pomóc.

Poniższy artykuł to w całości luźne tłumaczenie rozdziału „The nature of ankiety” oraz części rozdziału „The Self Management of Anxiety”.

Chociaż co do natury lęku psychiatrzy wciąż się spierają, to jednak można zebrać kilka faktów ogólnych, które są podstawą wszystkich teorii i o tym właśnie będę teraz pisał.

Fizjologiczne podstawy lęku

Nasz mózg stale odbiera ogromną liczbę impulsów nerwowych. Źródłem tych impulsów są różnorodne miejsca: środowisko zewnętrzne, wnętrze naszego ciała oraz umysł. Informacje dotyczące zewnętrznego środowiska przychodzą do naszego mózgu poprzez zmysły wzroku, słuchu, smaku, zapachu i dotyku. Jesteśmy świadomi części tych wrażeń, ale znacznie większej części już nie.

I tak pozycja naszych kończyn cały czas jest raportowana, abyśmy mogli utrzymać równowagę. Podobnie poziom wypełnienia naszego żołądka, ruchy jelit i funkcjonowanie wszystkich innych narządów stale jest raportowane. Do mózgu docierają także znacznie bardziej skomplikowane strumienie informacji, jak nasze świadome myśli, zwątpienia, obawy, miłość, nienawiść, a także te nasze podświadome problemy i konflikty, zmartwienia, marzenia, które z łatwością możemy przywołać do świadomości, jeśli wykonamy odpowiedni wysiłek. Ale oprócz tych wszystkich informacji, których możemy być świadomi jeśli chcemy, mamy cały obszar podświadomości, do której nie mamy łatwego dostępu, a która zawiera pamięć przeszłych wydarzeń i pakiet lęków i nadziei z nimi powiązanych. I chociaż te wspomnienia są poza naszą świadomością, w pewnych warunkach mogą one wpływać na nasze funkcjonowanie ze względu na impulsy tam powstające.

Wszystkie impulsy, te ze środowiska, z ciała i z umysłu muszą być opracowane i zintegrowane, aby mózg mógł pracować bez zakłóceń. Jeżeli liczba impulsów jest zbyt duża, mózg nie radzi sobie z ich odbiorem. W takiej sytuacji integracja wszystkich impulsów nie jest możliwa i wtedy właśnie doświadczamy silnego lęku. Uczucie napięcia nerwowego lub lęku w ten sposób ostrzega nas, że nasz mózg nie radzi sobie z natłokiem impulsów.

Reakcja ciała na lęk

Nasze ciało reaguje na ten stan rzeczy całą gamą symptomów. Tętno wzrasta, ciśnienie krwi się podnosi, krew jest kierowana  z organów do mięśni, źrenice się rozszerzają. Ciało przygotowuje się do reakcji awaryjnej – w rzeczy samej do ataku bądź ucieczki. Jest to biologiczny mechanizm wykształcony w procesie ewolucji, pozwalający nam przetrwać w czasach, kiedy zagrożenie było związane z jakimś fizycznym atakiem. Ta fizjologiczna odpowiedź dobrze służyła przetrwaniu w dawnych czasach, ale dziś sprawia nam wiele problemów.

Co więcej, w przypadku lęku zagrożenie nie pochodzi z zewnątrz lecz z wewnątrz – coś złego dzieje się w naszym umyśle. Tradycyjna odpowiedź ciała na zagrożenie w tej nowej biologicznej sytuacji nie zdaje egzaminu. Uderzenia naszego serca i wzrost napięcia w mięśniach jeszcze tylko wzmagają lęk, ponieważ nie widzimy na zewnątrz żadnego wroga ani zagrożenia, ku któremu moglibyśmy skierować zmobilizowaną w nas energię. Innymi słowy reakcja naszego ciała według ewolucyjnego odruchu walki lub ucieczki – starego wzorca reakcji – nie pomaga nam opanować sytuacji ani przetrwać lęku.

Ogólna reakcja organizmu na lęk jest regulowana przez fizjologiczny system samoregulacji. Mamy wiele takich mechanizmów w organizmie, np. takie które reguluję ciepłotę ciała, równowagę wodną, czy chemiczną zawartość krwi. Reakcja alarmowa, która przygotowuje nas do działania poprzez przyspieszenie tętna i podniesienie ciśnienia krwi jest kierowana przez współczulny system nerwowy. Gdy ten system jest nadaktywny, samoregulujący mechanizm włącza system przywspółczulny, który ma za zadanie wyhamować nadaktywność systemu współczulnego. Jednakże jedno z zadań systemu przywspółczulnego to także zwiększenie ruchliwości jelit oraz skurczenie się pęcherza. I tak lęk, w ten niebezpośredni sposób, prowadzi do biegunki oraz parcia na pęcherz. Jest to jednak także dowód na to, że układ służący wyhamowaniu nadmiernej aktywności działa (wiem, że przyjemność wątpliwa :))

Reakcja umysłu na lęk

Kiedy do mózgu dochodzi więcej impulsów, niż jest on w stanie przerobić, odczuwamy lęk. Umysł pracuje na najwyższych obrotach starając uporać się z sytuacją. Podnosi się poziom energii mentalnej i ta skumulowana energia prowadzi do pewnych symptomów.

Odczuwamy to jako stan mobilizacji, napięcia nerwowego, umysł jest w pogotowiu, jest zbyt uważny, zbyt czujny i stara się za wszelką cenę znaleźć przyczynę takiego stanu rzeczy. Ten stan sprawia, że jesteśmy coraz bardziej czujni i w rezultacie nasz umysł reaguje nadmiernie na niewielkie nawet stymulacje. I tak dźwięk, na który normalnie nie zwrócilibyśmy uwagi, teraz wydaje się zbyt głośny, zbyt dokuczliwy.

Ta nadreaktywność objawia się na wiele sposobów. Cały czas jesteśmy czujni, niespokojni, napięci i nie możemy odpuścić tej czujności. Nie możemy odpocząć ponieważ nasz umysł utrzymuje stan alarmowy nawet wtedy, kiedy nie ma takiej potrzeby. Coraz trudniej wytrzymać na siedząco i oglądać telewizję bez wstawania z fotela. Relaks staje się niemożliwy ponieważ cały czas dręczy nas niepokój.

Czasami objawia się inna reakcja – ktoś w wyniku lęku staje się apatyczny. Taka reakcja może się objawić, kiedy ktoś bierze udział w jakimś przerażającym, tragicznym wydarzeniu. Jest oniemiały, niezdolny ani do myślenia, ani do działania. Nawet, kiedy sytuacja już się zmieniła, ten ktoś nie jest w stanie działać. To jest bardzo powszechna reakcja podczas wojny, szczególnie wśród cywilów. Spotyka się ją także wtedy, kiedy kogoś spotyka osobisty dramat jak spalenie domu, lub śmierć kogoś z rodziny w wypadku. Ta reakcja jest zupełnie odmienna od tej, którą do tej pory opisywałem i wymaga kilku słów wyjaśnienia.

Dzieje się tak wtedy, kiedy to nadmiernie reaktywne są mechanizmy hamowania, a nie pobudzenia (jak w napadach paniki). Tu też mamy do czynienia ze wzrostem lęku, który jest obecny przy nadmiernej reakcji stresu, ale w tym przypadku nadmierna jest reakcja inhibicji.

W bardziej łagodnej formie przejawia się ona jako zmęczenie, ospałość, apatyczność i niezdolność do wykonywania codziennych obowiązków. Z powodu braku inicjatywy do robienia czegokolwiek, tacy pacjenci często cierpią na depresję. Co więcej, czują się oni winni z powodu swojej niezdolności do pracy. Za takim stanem także może kryć się lęk.

Indywidualna reakcja na lęk

Większość ludzi, kiedy doświadcza lęku stara się coś z tym zrobić. Żeby zredukować napływ impulsów mniej pracujemy lub bierzemy urlop, jedziemy na wakacje i unikamy konfliktów, które trapią naszą głowę. Albo po prostu odpoczywamy dając szansę naszemu mózgowi na to, żeby doszedł do siebie. Czasami wspomagamy się przyjmowaniem środków uspokajających. Takie działania pomagają w sytuacji, kiedy nadmiar impulsów ma źródło w świecie zewnętrznym (stresująca praca itp.), jednakże nie pomoże, kiedy impulsy pochodzą z podświadomości (jak często dzieje się w nerwicach – przyp. autora). Wtedy potrzebujemy czegoś więcej niż zwykłego odpoczynku. Możemy to osiągnąć poprzez stosowanie ćwiczeń odpoczynku psychicznego, które wprowadzają mózg w bardziej pierwotny system funkcjonowania – który nazwę regresją.

Pojęcie regresji

Przez lata mózg ludzki ewaluował od bardzo prostych mechanizmów funkcjonowania do coraz bardziej skomplikowanych. Także umysł niemowlaka, czy dziecka stosuje znacznie prostsze mechanizmy, niż umysł człowieka dorosłego.  Ale nawet umysły ludzi dorosłych w XXI wieku nie pracują non stop na najwyższych obrotach.

Często pozwalamy naszemu umysłowi na funkcjonowanie na niższym poziomie rozwoju, w bardziej prymitywny sposób. To właśnie jest regresja. W sposób naturalny zdarza się nam to w momentach kiedy marzymy na jawie oraz kiedy jesteśmy zawieszeni między pełną przytomnością a snem. Dzieje się to także podczas dużego zmęczenia lub w niektórych zaburzeniach psychicznych, albo po narkotykach czy alkoholu. Zasadnicze cechy regresji to mniejsza uważność oraz mniejszy krytycyzm naszego umysłu. Regresja do tego prymitywnego stanu umysłu jest ważną częścią naszych ćwiczeń medytacyjnych.

Kiedy spojrzymy na lęk z punktu widzenia ewolucji dochodzimy do kilku wniosków. Wiemy już na temat lęku wystarczająco, aby rozumieć, że mechanizm jego powstawania jest bardzo skomplikowany. Znacznie prostszą emocją jest strach. Możemy obserwować zwierzęta, które reagują strachem, ale trudno sobie wyobrazić, że zwierzęta cierpią z powodu lęku, w taki sposób jak ludzie. Emocje towarzyszące lękowi są zbyt skomplikowane, zbyt zaawansowane dla umysłów zwierząt. Innymi słowy, lęk jest funkcją umysłu, która pojawiła się całkiem niedawno i której nasi prości pra przodkowie w ogóle nie znali. Podczas regresji umysł wraca na stare tory – do dość prostego sposobu funkcjonowania, w którym nie istnieje lęk. Doświadczamy tego w naszej codzienności. Kiedy marzymy lub jesteśmy bardzo psychicznie zrelaksowani czujemy spokój, w którym nie ma miejsca na lęk. W naszych ćwiczeniach cofamy się do stanu umysły, w którym nie ma lęku i wtedy możemy się uczyć nowych wzorców spokoju i rozluźnienia umysłu.

To jest główny powód, dla którego wyjaśnienia i perswazje nie są skuteczne w pomocy osobom z napięciem. Inteligencja i krytyczne podejście sprawiają, że nie można cofnąć się do prostszego sposobu funkcjonowania mózgu. W rezultacie pacjent rozumie wyjaśnienia dotyczące zaburzeń lękowych i stara się za wszelką cenę przemówić do siebie, ale to nie pomaga. On nadal jest spięty i przerażony jak zawsze.

Integracja impulsów przychodzących do mózgu

Wspominałem już, że najważniejszą przyczyną powstania lęku jest nadmierna ilość impulsów przychodzących do mózgu, z którymi on nie radzi sobie we właściwy sposób. Innymi słowy integracja impulsów nie działa jak należy. Dobry sen pomaga mózgowi uporać się z impulsami. Idziemy do łóżka spięci i zalęknieni i budzimy się rześcy i z klarownymi myślami po dobrym śnie. Jednakże stan regresji umysłu jest znacznie bardziej efektywny w tym procesie niż sen. Można to wyraźnie zobaczyć w sytuacji, w której osoby z zaburzeniami lękowymi mogą brać leki na dobry sen, ale lęk nie przechodzi po takim śnie. Stan regresji prowadzi do integracji i uporządkowania impulsów nerwowych w mózgu i w ten sposób redukuje ogólny poziom lęku.

Myśli mają różną ważność kiedy nasz umysł jest w regresji

Nasze myśli niosą ze sobą znaczenia. Ale niektóre myśli mogą mieć dla nas różne znaczenia w zależności od tego, w jakim stanie jest nasz umysł. W naszym normalnym stanie psychicznym jesteśmy czujni i krytyczni i myśli, które mamy są mają swoje logiczne znaczenie. Jednak, kiedy jesteśmy bardzo zrelaksowani, a nasz umysł jest w regresji, te same myśli niosą znacznie prostsze i fundamentalne znaczenia. Trudno to wyjaśnić póki się tego nie doświadczy. Kiedy wykonujemy nasze ćwiczenia psychiczne pozwalamy różnym myślom przychodzić do naszego umysłu. W tych warunkach bardziej chodzi o to, że doświadczamy myśli niż, że logicznie je analizujemy.

Opiszę kilka możliwości takich prostych myśli, które możemy stosować podczas ćwiczeń. Pamiętaj, że są one przeznaczone dla umysłu w regresji, więc kiedy je czytasz w normalnym trybie mogą ci się wydawać  dziecinne, dziwne i nużące. Możesz mieć tendencje do odrzucania tej metody jako niepoważnej. Jednak nie rób tego. Te myśli nie są napisane dla twojego przytomnego umysłu, ale dla umysłu będącego w regresji. To co wydaje ci się dziecinne, kiedy myślisz normalnie, ma niesamowitą siłę, kiedy twój umysł jest w regresji.

Takie myśli prezentujemy  naszemu umysłowi. Nie recytujemy ich, tylko mówiąc, staramy się je odczuć w ciele. Nie chodzi o to, żebyśmy je mówili, lub powtarzali. Starajmy się je odczuć. Ale nie na siłę. Nie róbmy żadnej presji.

Przykładowy toku myśli podczas ćwiczeń odpoczynku psychicznego:

Pomyślmy o naszych nogach. O mięśniach naszych nóg.  – Pozwólmy im odpuścić. Poczujmy jak są miękkie, zrelaksowane. Poczujmy ich ciężar, kiedy opierają się na podłodze. Są ciężkie. I naturalnie oddajemy ten ciężar podłodze. Niech spoczną na niej całym swoim ciężarem. – Czujemy ciężar całego ciała. Czujemy, że jest ono coraz bardziej odprężone. Czujemy to. Naturalnie. – Czujemy ciężar naszych rąk na udach. Czujemy jak nasze plecy opierają się o krzesło. Naturalnie. Wszystko to naturalnie. Bez pośpiechu. Bez presji i bez wysiłku. – Czujemy się coraz bardziej odprężeni. – Nasze ręce są tak odprężone, że ledwo je czujemy. Odpuszczamy nasze ciało.  – Czujemy jak siedzimy na krześle. Zapadamy się w krzesło. – Czujemy odpuszczenie na twarzy. Odpuszczamy czoło, skronie. Lekko odpuszczamy żuchwę. Niech to wszystko opada jak ubrania na wieszaku. Tylko głowa zostaje w górze. A reszta niech opada. Czujemy jak gładkie jest nasze czoło. Czujemy to bardzo.

Nie chodzi o to, żeby mówić do siebie długo. Chodzi raczej o krótki czas kiedy odpuszczamy poszczególne partie, pomagając sobie takim mówieniem. Kolejność może być dowolna. Z czasem też będziecie sami dobierać sobie właściwe słowa. Może będzie  do Was przemawiać słowo „odpuszczenie”, albo może „rozluźnienie”. W stanie regresji Wasz umysł bierze te myśli bardzo dosłownie i stara się je spełnić.

Po krótkim czasie odpuśćcie także te myśli. I po prostu siedźcie w ciszy. Możecie za jakąś chwilę do nich wrócić, ale nie za szybko.

Regresja stwarza nam możliwość porzucenia starych nawyków reakcji (wzorców reagowania) i nauczenia się nowych, bardziej dla nas zdrowych. Pamiętaj, że stan regresji jest fizjologicznie naturalnym procesem. Każdy z nas go doświadcza np. wtedy kiedy marzy. W tym czasie odgłosy zewnętrzne przestają nam przeszkadzać.

Trudności w osiąganiu regresji

Regresji nie należy się obawiać. Jest to całkiem normalny, fizjologiczny stan. Co więcej, chwile regresji, jak np. sen, są konieczne dla zdrowego funkcjonowania.  To momenty bardzo dużego relaksu i ten relaks zostaje z nami jeszcze przez jakiś czas po zakończeniu ćwiczeń. Podczas regresji, tak jak podczas snu, następuje uporządkowanie impulsów nerwowych dochodzących do mózgu, wtedy nasz lęk i napięcie zmniejszają się, w rezultacie czujemy się spokojniejsi i bardziej odprężeni.

Warto zauważyć, że osoby cierpiące na zaburzenia lękowe na co dzień nie wchodzą w stan regresji, będąc notorycznie w stanie zaalarmowania i czuwania. W rezultacie w krótkim czasie stan napięcia i lęku pogarsza się. Ćwiczenia indukujące regresję pomagają nadrobić straty w osiąganiu spontanicznej regresji.

Powszechną trudnością w regresji jest odpuszczanie, które jest ważną częścią procesu. Żeby wejść w regresję, musi wyłączyć tryb czuwania. Boimy się odpuścić. To dotyczy nas wszystkich, ale szczególnie tych, którzy są zalęknieni i napięci. Kiedy cierpimy na napięcie, cały czas się trzymamy w pancerzu i kontrolujemy. Trzymamy się w pancerzu, w ryzach. Czujemy, że jeśli puścimy nasze napięcie, ono eksploduje, wyrwie się spod naszej kontroli i coś może się stać. Dla osób lękowych problemem może być fakt, że ma trudność z „puszczeniem” podczas ćwiczeń. Mimo to próbujcie – a zaczniecie odczuwać efekty stosowania odpoczynku psychicznego i poziom waszego lęku zacznie się zmniejszać.

Bibliografia
Relief without drugs, How to conquer tension, pain and ankiety. Ainslie Meares, FONTANA/Collins, 1967 Great Britain
Reklamy
Dodaj komentarz

15 komentarzy

  1. Lala

     /  Listopad 13, 2012

    I jak Małgosiu działa na Ciebie ta terapia wyciszenia?Co się zmieniło poprzez jej stosowanie?będę wdzięczna za odpowiedz bowiem jestem bardzo ciekawa jak to wpływa na umysł i czy rzeczywiście stany lęków są mniejsze i rzadsze?Pozdrawiam serdecznie

  2. Anonim

     /  Grudzień 14, 2012

    dobry artykul, dzieki !

  3. Będę próbować! Bardzo ciekawy artykuł!

  4. unobomber7

     /  Styczeń 12, 2013

    to prawda, lęk wraca do mnie co jakiś czas… znałem wcześniej ten mechanizm tylko że to wszystko niestety wygląda prosto na kartce….

  5. Kazik

     /  Luty 3, 2013

    Bardzo przypomina mi to trening autogenny Schultza . Warto próbować.

  6. Bardzo ciekawy artykuł 🙂
    zapraszam na moją stronę. Jest związana z tą tematyką i proszę o konstruktywne komentarze 🙂

    zaczytajsie.blog.pl

  7. Paula

     /  Luty 20, 2013

    Zauważyłam też osobiście, że dobrze jest rozładować napięcie poprzez zajęcie się, ja to tak nazwałam „pierdółkami” czyli, np zrobienie własnoręcznie okładki na książkę, malowanie, robienie własnoręcznie kartek na święta, zrobienie ze starych materiałów pluszowego misia 🙂 skupiamy w ten sposób uwagę na danej czynności a nie na lęku, jednocześnie daje nam to radość gdy stworzymy coś sami 🙂 włączamy w ten sposób swoją wyobaźnię, możemy z kimś to robić i rozmawiać przy tym. nawiązujemy w ten sposób nowe znajomości bądź pogłębiamy relacje z bliskimi. pozdrawiam

  8. Znerwicowana

     /  Maj 19, 2013

    Ta metoda jest niesamowita… stosuje od 5miesiecy dzien w dzien… i jakos od paru tyg nie mam jyz tak strasznych lekow jak na poczatku kiedys w autobusie czt w kinie nie moglam wytrzymac 15minut!!!!! a ostatnio bylam w kinie z 3h i nie mialam napadu… dodam ze odkad dostalam nerwicy lekowej nue bralam zadnych lekow na to… tylko ziolowe no i pare razy hydroxyzyne. i nawet jak mnie teraz dopada to syaram sie nie panikowac tupac noga czy machac bo to pomaga i cwiczyc dalej ta metode bo jest genialna bardzo relsksuje.. ludzie nie zniechecajcie sie bo leki nie zrobia za nas wszystkiego

  9. Anonim

     /  Czerwiec 25, 2013

    a macie jakieś pozytywne doświadczenie z tą metodą? naprawdę wam pomogła ? czy tylko tak ładnie wszystko wygląda a prawda jest jak zwykle bolesna? Plizzz o komentarze i o wiadomosc jak długo ewentualnie ją stosujecie i co ona zmieniła w waszych lękach.

  10. Witam, mam pytanie. Szukałam w sieci i polskich księgarniach książki dr Mearesa, ale niestety jej nie znalazłam. Znam angielski i z wielką chęcią chciałabym ją przeczytać. Może zna Pani miejsce gdzie taką książkę można w Polsce zamówić??Chętnie zapłaciłabym dodatkowe pieniądze za możliwość przeczytania jej.

  11. Kasiu, jego książki można kupić na ebay oraz na amazonie. Ja kupiłam na ebay – i naprawdę nie jest to trudne. Fakt, trzeba założyć konto, ale cała reszta jest bardzo prosta. Trzeba tylko zwrócić uwagę, czy dany oferent wysyła za granicę. Ale większość wysyła. Jeśli nie masz karty kredytowej możesz też zapłacić zwykłą kartą Visa, tylko musisz sobie ustawić jakiś limit na transakcje internetowe, bo jeśli wcześniej nie korzystałaś z takiej formy płatności to prawdopodobnie masz domyślnie ustawione na 0 zł.

  12. ola

     /  Luty 4, 2014

    A co dalej z tą medytacją? Potem trzeba reagować tym stanem odpuszczenia w ewentualnych sytuacjach zagrożenia ? Będę wdzięczna za odpowiedź bardzo 🙂

  13. Anonim

     /  Luty 7, 2014

    Ja chodziłam kiedyś na jogę, kiedy stosowaliśmy bardzo podobne techniki relaksacji, leżąc na macie. Też cierpię na nerwicę lękową, choć już nieco podleczoną, i dziś po raz pierwszy (pod wpływem artykułu) wróciłam do tej metody relaksacji.
    Wydaje mi się, że wcześniejsze chodzenie na jogę pomaga, bo nie miałam problemu, żeby wejść w stan odpoczynku.

  14. Rafał

     /  Grudzień 1, 2014

    Po przeczytaniu artykułu, zmobilizowałem się do codziennej medytacji, ja osobiście używałem metody zwanej Medytacją ciszy albo kontemplacją pustki. (Wywodzi się z buddyzmu zen). Właściwe trudno znaleźć różnicę 😉 Po 2 dniach, nauczyłem się zasypiać i teraz z wielką przyjemnością chodzę spać 🙂 Na co dzień jestem bardziej wyluzowany i mam większą uważny jeśli chodzi o moje uczucie gniewu oraz to co się dzieje w moim ciele. Będę rozwijał tą metodę (uczył ciała rozluźniać) w tzw. Jedno minutowej medytacji. Czyli wchodzenia w ten stan w bardzo krótkim czasie (ponoć można podczas 1 oddechu) 🙂 Taka medytacja instant ! Tak czy inaczej dziękuje za wpis.Bardzo mnie zmobilizował

  15. Anonim

     /  Wrzesień 24, 2015

    Cóż za zbieg okoliczności…wczoraj skończyłam czytać książkę „Wycisz Strach”, a dziś znalazłam twojego bloga 🙂 Od 4 lat cierpię na nerwicę lękową i szukam swojej drogi ku wyzdrowieniu. Tym razem musi się udać – zaczęłam medytacje wyciszenia, dopiero teraz zauważyłam jaka jestem spięta, moje ciało i umysł są w ciągłej gotowości do „ucieczki”. Teraz wiem gdzie przez tyle lat popełniałam błąd! Droga do zdrowia to droga do wyciszenia swojego ciała i umysłu. Pozdrawiam serdecznie, również – Małgosia ❤

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: