Jak zacząć?

Jak zacząć praktykować Odpoczynek Psychiczny?

Doświadczenie odczucia odpuszczenia

Pozycja na leżąco jest dobra w pierwszych próbach stosowania medytacji. Warto się położyć na podłodze po pełnym dniu pracy, żeby doświadczyć tego uczucia „odpuszczenia”. Kiedy pozwalamy ciału z całym ciężarem „oddać się” podłodze odczuwamy to przyjemne uczucie „odpuszczania”, do którego często będziemy się odwoływać w medytacji wyciszenia. Jednakże leżenie warto wypróbować tylko na początku, ponieważ zbyt łatwo prowadzi ono do relaksu fizycznego, który utrudnia osiągnięcie relaksu psychicznego. Jakąkolwiek jednak pozycję wybierzemy, czy leżymy, czy siedzimy, czy siedzimy ze skrzyżowanymi nogami, zawsze należy przyjąć pozycję symetryczną, kiedy nasze nogi i ręce spoczywają symetrycznie na każdej ze stron. Właściwa postawa ma ogromny wpływ na efekt ćwiczeń psychicznych.

Pozycja leżąca

Jest to najbardziej podstawowa i najprostsza pozycja do naszych ćwiczeń. Leżymy na podłodze na plecach z rękami wyprostowanymi. Młode osoby nie potrzebują poduszki. Dorośli mogą skorzystać z niskiej poduszki i im niższa tym lepsza. Leżenie płaskie wzmacnia odczucie odpuszczenia, tak ważne w relaksie psychicznym.

Pozycja siedząca

Jest to zdecydowanie najlepsza pozycja, także dla osób z astmą i starszych. Na początku można użyć krzesła z podparciem na ręce. Dobrze jest siedzieć w pozycji wyprostowanej, bez garbienia się, które może sprawiać, że siedzenie będzie zbyt wygodne. Głowa i plecy mogą oprzeć się o krzesło. Nogi zgięte w kolanach (pod kątem prostym), w płaskich butach, lub skarpetkach.

Kiedy już osiągasz pewien stopień odprężenia przestaw się na zwykłe krzesło z oparciem. Głowa nie jest w nim podparta, a ręce opierają się lekko na udach. Możesz nadal opierać się plecami.

Pozycja siedząca ze skrzyżowanymi nogami

Nasze ręce mogą luźno zwisać lub opierać się o pachwiny. Całe ciało, głowa, szyja i kręgosłup ustawione są w jednej linii. Staraj się utrzymać plecy wyprostowane w taki sposób, aby wysiłek mięśni i ich napięcie były jak najmniejsze. Pozycja ta zazwyczaj sprawia wystarczające napięcie w stawach tak, że wywołuje delikatny dyskomfort. W rezultacie relaksacja w tej pozycji jest dość efektywna.

Gdzie ćwiczyć i jak długo?

Docelowo chcemy móc osiągać relaks wszędzie, gdzie jesteśmy. Jednakże na początek potrzebujemy bezpiecznego i cichego miejsca, gdzie nikt nie będzie nam przeszkadzał. Jest to bardzo ważne w początkowych etapach, kiedy dopiero się uczymy. Początkujący często wykonują ćwiczenia przez 5 minut zanim wyjdą do pracy, a potem przez dłuższy czas po wieczornym posiłku. Najlepiej jest dążyć do ćwiczenia dwa razy dziennie po 10 minut. To jest naprawdę bardzo mało.

Jeden pracownik w fabryce opowiadał mi, że aby zmniejszyć swoje napady lękowe chodził dwa razy podczas pracy na 5 minut do toalety i tam podejmował ćwiczenia. Dobrze jest wybrać stałe godziny na praktykowanie, ponieważ wtedy najszybciej staną się one nawykiem. Rano można to nawet zrobić przez kilka minut w łazience kiedy jesteśmy otuleni ręcznikiem. Nawyk jest bardzo ważny w tym procesie, aby w dniach kiedy czujemy się lepiej nie porzucać ćwiczeń. Jeżeli ćwiczymy wtedy, kiedy czujemy się dobrze, będziemy zapobiegać stanom, kiedy jest źle. Stopniowo objawy będą rzadsze i mniej natężone.

Początkowo proponuję ćwiczyć przez 5 minut (przez okres około tygodnia). Potem, jeśli poczujemy, że jesteśmy w stanie, wydłużać ten czas najpierw do 10 minut, 15, a ostatecznie do 20 minut. Kiedy siadamy do medytacji nastawiamy budzik na wybrany przez nas czas.

Jak zacząć?

Ustawmy budzik na czas 5 minut. Usiądźmy na krześle z oparciem. Nasze oczy są delikatnie przymknięte. W pierwszych kilku minutach skupmy się na poszczególnych partiach naszego ciała i spróbujmy je odprężyć, odpuścić. Nogi zgięte pod kątem prostym opierają się o podłogę. Ręce spoczywają na udach. Oddajmy ciężar ciała na oparcie krzesła. Oddajmy ciężar nóg, oprzyjmy je stabilnie o podłogę, „oddajmy się” podłodze. Opuśćmy trochę ramiona. Rozluźnijmy czoło, skronie, oczy, opuśćmy trochę szczękę, rozluźnijmy ją. Wyobraźmy sobie, że nasza głowa jest wieszakiem, a reszta ciała swobodnie zwisa, opada, jak ubrania na wieszaku. Starajmy się przy tym nie opadać jak pijak, ale wciąż utrzymywać prostą sylwetkę i głowę w górze.

Myślimy o naszych nogach, odpuszczamy ich napięcie. Czujemy jak się odprężają. Mięśnie naszych nóg puszczają. Czujemy ciężar naszych nóg na podłodze. Czujemy ich ciężar. Czujemy jak rozluźnia się nasze ciało. Nasze ręce są ciężkie i opadają na nogi. Czujemy ich ciężar. Wszystko to jest naturalne. Naturalnie pozwalamy im opaść, odpuszczamy ich napięcie. Jesteśmy coraz bardziej odprężeni. Nasze ręce są tak odprężone, że ledwo je czujemy. Nasze całe ciało jest odprężone. Czujemy je jak spoczywa na krześle. Zapadamy się w krzesło. Czujemy rozluźnienie na twarzy. Mięśnie naszej twarzy rozluźniają się. Mięśnie wokół ust rozluźniają się. Mięśnie wokół oczu odpuszczają. Czujemy, że nasze czoło jest gładkie.

Na początku może być trudno doświadczyć tego uczucia odpuszczania, ale z czasem poczujesz to. Pamiętaj, że uczucie odprężenia może się zmieniać na początku. Może przychodzić i odchodzić. Momentami możesz odczuwać spokój, a za chwilę to znika i pojawia się niepokój. Możesz się tego spodziewać w początkach swojej praktyki.

Po pewnym czasie rozluźniania mięśni, po prostu siedzimy w ciszy. Co jakiś czas tylko powracamy myślami do poszczególnych części naszego ciała, żeby je rozluźnić.

Poprzedni wpis
Następny wpis
Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: